Byłam w pracy w księgarni. Wszystko było inaczej rozstawione i ułożone. Było ogromne zaplecze na scenie, takim podwyższeniu. Ludzie ciągle tam wchodzili, mimo iż nie było wolno. Musiałam ich wyganiać i ciągle spóźniałam się do pracy. Ludzie mi to wypominali.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.