niedziela, 3 listopada 2019
23.10.2019 r.
Byłam w ogromnej galerii, oddalonej od miasta i jakichkolwiek domów. Widziałam wszystko, nawet siebie jakbym oglądała film. Byłam w sklepie jubilerskim w podziemiach. Ktoś robił małe, srebrne kule. Miałam moc, dzięki której zrobiłam podróby, a dwie prawdziwe ukradłam. Ktoś to zauważył i gang zaczął mnie ścigać. Było dużo biegania, ucieczki, skakania i kaskaderki jak z filmów akcji. Miałam auto, czarne i opływowe, wyglądało jak batmobil. Ukradłam kluczki do niego od gangu i wsiadłam. Miałam jeszcze kolegę, który też sam uciekał i mi pomagał. Dużo jeździłam i próbowałam ich zgubić z parkingu. Przy zakręcie wypadła mi poduszka, ale na szczęście uciekliśmy. W tym śnie byłam młodym, czarnoskórym chłopakiem. Po wielu latach, gdzie galeria była już opustoszała, ktoś do niej wrócił i szukał poduszki. Znalazł ją, po czym wrócił do auta, minivana. Schował ją, ja czekałam na drugim siedzeniu aż przyjdzie i mi ją da. Odjechaliśmy dalej, ja przesiadłam się do batmobilu z poduszką. Kierowca minivana mi pomachał, okazało się, że był to Skrillex.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.